Posiadam komórę na kartę. Wszystko fajnie, ale zaczęły mnie męczyć ich sms-y marketingowe (dotyczące różnorodnych quizów, niedrogich dzwonków na telefon komórkowy itd.). W największym stopniu mnie to wyprowadzało z równowagi, kiedy oczekiwałem na istotnego sms-a a tutaj tylko jakiś reklamowy sms. No więc w takim razie stwierdziłem, że rozwiążę ten kłopot. Przedzwoniłem do biura obsługi klienta, rozmawiałem z konsulatem i teraz nie otrzymuję sms-ów marketingowych. Wszystko to trwało bardzo krótko, zapłaciłem 1 zł na połączenie, ale za to nic mnie nie niepokoi. Po zatelefonowaniu do BOK był tydzień relaksu aż tu nagle doszedł jakiś sms reklamowy. Wykręciłem numer do BOK i spokojnie powiedziałem, że posiadam blokadę na reklamowe sms-y a tu otrzymałem jakiegoś sms-a. Dowiedziałem się, że sms-y przesyła nie tylko mój operator komórkowy, ale również inne zewnętrzne firmy. Zgodnie z radami konsultantki miałem napisać e-maila i prosić w nim o przestanie przesyłania do mnie reklamowych sms-ów (należy napisać swój numer telefonu). Albowiem owe sms-y nie były wysyłane z mojej sieci miałem obowiązek w treści maila podać numer telefonu z którego dostałem sms-a oraz jego orientacyjny sens Po 2 dniach otrzymałem odpowiedź, że należący do mnie email został dostarczony odpowiedniej firmie, która teraz mnie nie będzie denerwować konkursami. Jak do tej pory od 2 lat nie przychodzą do mnie sms-y reklamowe i jestem usatysfakcjonowany.
80 % zakładów pracy blokuje w Polsce pracownikom dostęp do pewnych zasobów sieci, m. in. stronek www; firmy będą to robić coraz częściej - wynika z analizy przeprowadzonej przez D-Link oraz International Data Group. Najbardziej uznane są blokady komunikacji P2P np. aplikacji służących do nielegalnego ściągania plików (65 procent), konkretnych stronek www (55 %) i portów do gier (50 procent). Nie tak często pracodawcy blokują komunikatory internetowe (35 proc.), przesył mediów (27 procent) i prywatną pocztę elektroniczną (18 procent). Co 10 zakład pracy kompletnie blokuje pracownikom dostęp do internetowych przeglądarek.
Ograniczanie dostępu do zasobów internetu przez pracodawców będzie coraz częstsze. To wynik tak zwanego cyberslackingu, to znaczy wykorzystywania internetu podczas pracy do własnych celów. W USA, gdzie to zjawisko dogłębnie zanalizowano, na prywatne sprawy załatwiane za pomocą netu zatrudniony przeznacza w trakcie dnia około 1,5 godziny. Z trudem więc się zdumiewać, że blokady dostępu do pewnych zasobów sieci właściciele firm uważają jak swoje normalne prawo - prognozuje Mariusz Piaseczny z D-Link.
Według autorów badania, jeszcze trudniej odszukać w naszym państwie firmę, która nie miałaby nie miałaby wciąż dostępu do netu. Wśród przedsiębiorstw sektora małych i średnich firm takich firm w ogóle nie ma. Firmy te często korzystają z poczty elektronicznej a także komunikatorów internetowych, jednak dla zwiększenia skuteczności pracy. Analitycy zwracają uwagę, że firmy te zatrudniają 50 - 250 ludzi, a przepustowości wykorzystywanych przez nie łączy są stosunkowo niskie. Jedynie co czwarte przedsiębiorstwo ma łącze szybsze niż sześć Mb/s, a 11 procent przedsiębiorstw w dalszym ciągu pracuje na łączach do jednego Mb/s.
Przemienił się też styl komunikacji polskich zakładów pracy - teraz wszystkie używają w korespondencji w celach biznesowych elektroniczną pocztę a mniej więcej 70 procent używa komunikatorów internetowych. Co trzecia firma korzysta z tzw. usług Voice over IP (na przykład Skype), a co szósta korzysta z wideokonferencji. Ankieta odnośnie używania sieci w firmach sektora MŚP dokonała firma International Data Group na zamówienie firmy D-Link we wrześniu w 2008 roku na grupie ponad 210 zakładów pracy w naszym kraju sektora.
Bodaj nie jeden raz zetknąłeś się na forach internetowych z zagadnieniem typu Pokaż nam własny pulpit czy też Pulpit. Sporo użytkowników sceptycznie podchodziło do takiego zagadnienia zadając pytanie zwolennikom w jakim celu ktoś ma oglądać mój pulpit?”. Ano właśnie czemu? Sami zadaliśmy sobie to zapytanie. Jednak w internecie swojego czasu ukazywały i ukazują się tematy gdzie przeróżne osoby prezentują swój pulpit. Masz możliwość pochwalić się swym ulubionym pulpitem. Pulpitem, który równocześnie mówi innym troszeczkę o Tobie. Pokaże twe usposobienie oraz inne cechy twojej natury.
Jako młody człowiek przed komputerem przesiadujesz zapewne blisko 20% swego dnia, wykonujesz pracę, douczasz się oraz szukasz przyjemności i rozluźnienia. A kiedy już posiadasz pracę typowo komputerową (eBiznesman, artysta grafik, tworzenie stron internetowych, handel w sieci bądź sekretarka) bądź jesteś obsesyjnym graczem to przy swoim kompie przesiadujesz od 8 do nawet 16 godzin w ciągu doby! Czyż nie lepiej wykonywać to z przyjaznym pulpitem? Wściekło - żółty pulpit nie sprawi, że odprężymy się przy kompie. Ale już pejzaż zachodzącego słońca, odbijającego się w ślicznym jeziorze bez wątpienia nas uspokoi.
Teraz ekspersowa instrukcja w jaki sposób dołączyć swój pulpit? Zamykamy wszystkie uruchomione aplikacje i klikamy klawisz „Print Screen” bądź Prt Scr na naszej klawiaturze. Później otwieramy najprostszy program graficzny na przykład „Paint” (każdy posiada go w swoim komputerze), dodajemy do niego nasz pulpit (przy użyciu skrótu Ctrl+V bądź w menu górnym programu, naciskamy na „Edycja” i wybieramy polecenie Wklej. Następnie z menu znajdującego się na górze „Plik” wybieramy „Zapisz jako…”, wklepujemy tytuł naszego pliku a na dole z listy wyboru „Zapisz jako typ:” wybieramy format (najrozsądniej .jpg)