października 06
57 procent aplikacji będących na komputerach w Polsce to nielegalne kopie - informuje stowarzyszenie twórców oprogramowania Business Software Alliance (BSA). Badanie wykonano w 2007 r.
O czym stowarzyszenie oznajmiło na konferencji prasowej w Warszawie, jeśli aplikacje te zostały zakupione legalnie, zakłady produkujące je zarobiłyby pięćset osiemdziesiąt milionów dol
Raport BSA odnosi się do piractwa komputerowego na świecie jest przeprowadzany co 12 miesięcy od 2003 roku “W tym czasie sytuacja w Polsce poprawiła się, ale wciąż stopa piractwa komputerowego w Polsce należy do najwyższych w Unii Europejskiej” - oznajmił przewodniczący polskiego komitetu BSA J. Kierczuk z firmy “Autodesk”.
Jak oznajmił wiceprzewodniczący polskiego komitetu BSA, Bartosz Malinowski z firmy Adobe, kluczowym kłopotem w naszym państwie jest aprobata społeczna na posiadanie nie kupionego programu. Programy kradną też przedsiębiorstwa, które same utrzymują się ze sprzedaży swoich praw autorskich, np. agencje reklamowe lub graficy.
Jak pokazuje badanie, w naszym kraju nie różnił się w 2007 roku poziom piractwa w stosunku do r. 2006. Wśród państw Europy Środ. i Wschodniej nie zajmujemy ostatniej lokaty. Mistrzem jest Armenia, w której 93 proc. oprogramowania było w poprzednim r. pirackimi kopiami. Jednak daleko nam np. do Czech, w których współczynnik piractwa wynosi trzydzieści dziewięć proc. W krajach Europy Zachodniej najwięcej oprogramowania kradną Grecy (pięćdziesiąt osiem proc.), najmniej Austriacy, Belgowie, Szwajcarzy, Duńczycy, Finowie a także Szwedzi (dwadzieścia pięć proc.)
Sprawozdanie “BSA” skupia się w najwyższym stopniu na sprawdzaniu legalności programu będącego na komputerach osobistych (stacjonarnych i lapkach) w zakładach pracy. Analizą objęto 108 kraje. W 67 z nich stopa piractwa komputerowego spadła, a w 8 wzrosła. W pozostałych państwach trzyma się na takim samym poziomie.
października 06
Telekomunikacja to domena techniki i nauki zajmująca się przesyłem wszelakich informacji na dystans. Obejmuje także metody przetwarzania tych treści, zabezpieczanie, przyrząd telekomunikacyjny, założenia wytrzymałości materiałów, sieci telekomunikacyjne i mnóstwo różnych problemów. Dzisiaj telekomunikacja w coraz to bardziej natężonym stopniu jest zależna od rozwiązań informatycznych i rozpoczyna odgrywać coraz większe znaczenie w komputerowych sieciach.
Struktura telekomunikacyjna zbudowana jest z radiostacja, nośnika transmisyjnego (połączenia), czasami podzielonego na kanały, a także urządzenia odbiorczego. Nadajnik to narzędzie zamieniające czy też kodujące wiadomość do stanu konkretnego dźwięku.
Nośnik transmisyjny, ze względu na swoją fizyczną istotę, może poprawiać sygnał lub pozmieniać jego forma. Obecnie w telekomunikacji jako nośnik transmisyjny najczęściej używane są przewody radiowe umieszczone na ziemi a także satelitarne, łącza światłowodowe oraz w jeszcze mniejszym stopniu miedziane linie.
Urządzenie odbiorcze jest zaopatrzone w mechanizm dekodujący, który w pewnym obrębie umie regenerować nie istniejące wycinki sygnału. W pewnych sytuacjach ostatecznymi “odbiornikami” jest narząd wzroku i słuchu (z rzadka inne organy zmysłów) i projekcja przebiega w półkulach mózgowych (psychoakustyka).
Telekomunikacja może odbyć się między pojedynczym nadajnikiem oraz odbiornikiem (np. pomiędzy mikrofonem a słuchawką od telefonu) albo między nadajnikiem a większą ilością odbiorników (np. przez sygnał telewizyjny).
Pewnym z obowiązków inżynierów pracujących w telekomunikacji jest analiza cech fizycznych połączenia i przeciętnych cech zasób wiedzy w intencji zrobienia w najwyższym stopniu skutecznego mechanizmu szyfrowania oraz dekodowania. O ile chodzi o systemy do komunikacji z wykorzystaniem ludzkich zmysłów (przede wszystkim narządu wzroku i słuchu) trzeba też brać pod uwagę fizjologiczne a także psychologiczne własności odbioru. Może to zredukować cenę komunikacji, jeżeli da się zniżyć formę sygnału bez istotnego pogorszenia wrażenia odbioru.
października 06
Sprzedaż w internecie w latach 2012 - 2015 będzie stanowił dziewiętnaście proc. całkowitej wartości sprzedaży - poinformowała w raporcie Visa Europe. Ankietowani sprzedawcy z Europy prognozują, że w latach 2012-2015 przybędzie sklepów rozleglejszych, lecz obsługiwanych poprzez minimalną liczbę pracowników, a w sklepikach częściej będą użytkowane innowacyjne technologie. Wejścia w życie skomputeryzowanych kas samoobsługowych wyczekuje 22 procent detalistów w 7 krajach objętych badaniem, przy czym najbardziej znaczącą wiarę tutaj wykazali ankietowani z Norwegii (25 procent) oraz z Wielkiej Brytanii (22 procent). A wedle 50 proc. ankietowanych wymogiem potrzebnym dla rozwoju różnorodnych postaci kupowania będzie wykorzystywanie opłat elektronicznych a także różnych nowoczesnych technologii płatniczych. Mniej więcej. 41 procent. detalistów prognozuje stosowanie nowoczesnych technologii do popularyzowania zdrowego jedzenia, czy to przez stronę internetową czy na miejscu, w miejscu sprzedaży. Blisko 70 proc. respondentowancyh detalistów uważa, że w latach 2012-2015 nadal będą mieć swoje sklepy. W Niemczech odsetek pewnych o tym równa się 82 procent.”Internet to ciągle uzupełniający kanał sprzedaży, choć rośnie o kilkanaście procent rocznie. Ta tendencja się utrzymuje”- stwierdził PAP prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji A. M. Faliński. Powiedział też, że 19 proc. udział sprzedaży internetowej w całościowej wartości sprzedaży to w lata 2012-2015 zawyżona zapowiedź. “Nie ma takiej potrzeby na rynku. Ogromny wolumen sprzedaży to żywność, a ta zawsze będzie kupowana w sklepach” - stwierdził. Jego zdaniem, nowoczesne technologie coraz częściej będą stosowane przeważnie w sklepach wielko-powieszchniowych. Raport zamówiony za pośrednictwem organizacji “Visa Europe”, nazwany “Sklep Przyszłości 2012-15″, został napisany przez angielski ośrodek badawczy Centre for Retail Research. Prezentuje on rezultaty badań wykonanych wśród 300 ogromnych i małych detalistów w 7 krajach w europie: we Francji, w Niemczech, we Włoszech, w Holandii, Norwegii, Szwecji oraz Anglii. Ankietowanych zapytano o przewidywany przebieg najważniejszych przekształceń w całej sprzedaży detalicznej w okresie lat 2012-15. Ośrodek badawczy Centre for Retail Research w Nottingham prowadzi od 1997 r. niezależne badanie sprzedażny detalicznej w Wielkiej Brytanii a także całej Europie. Visa Europe to stowarzyszenie 4,6 tysiąca. banków europejskich. Udział kart Visa w europejskich płatnościach za wydatki konsumpcyjne w punktach sprzedaży detalicznej wynosi dzisiaj 11,4 procent.