listopada 13

W dzisiejszych czasach komputer i oprogramowanie to podłoże optymalnej i sprawnej pracy w wielu przedsiębiorstwach oraz instytucji. Nie każdy wprawdzie stosuje się do przepisów i jest mnóstwo zakładów pracy w naszym kraju, które stosują nielegalne programy. Istotną kwestią, którą trzeba zanalizować na wstępie jest to, iż twórca udziela zaledwie prawo do użytkowania danego oprogramowania. Można w takim przypadku powiedzieć, iż aplikacja jest legalna wyłącznie wtenczas kiedy jest stosowane zgodnie z licencją a także w sposób jej odpowiadający. Nie wystarczy zatem kupić program, ale by legalnie go stosować trzeba zatwierdzić jego wszelkie warunki użytkowania. Warto pamiętać, że najistotniejszym pismem prezentującym wytyczne używania aplikacji jest umowa licencyjna, na ogół zawarta między autorem aplikacji a nabywcą. Znaczy to, że nie istnieją uniwersalne reguły wykorzystywania aplikacji i pragnąc mieć pewność np. co do zgodności z prawem należy zapoznać się z warunkami umowy licencyjnej. Umowa ta znajduje się na ogół na wstępie instalacji. Warto ją przeczytać, albowiem w tym miejscu napisane jest na jakich warunkach mamy prawo używać tą aplikację. Jeżeli firma lub instytucja nie może bądź nie umie sobie poradzić z inwentaryzacja aplikacji , powinno się w takim wypadku postarać się o zatrudnienie do tego typu pracy innej firmie. Na naszym rynku znaleźć można parę liczących się firm przeprowadzających przyjazny audyt legalności oprogramowania. Po przeprowadzeniu audytu aplikacji oraz zestawieniu programów zainstalowanych z kupionymi firma audytorska ma pojęcie czy występują deficyty albo nadwyżki licencji. W tym kroku rozpoczyna się proces legalizacji to znaczy wyeliminowania wszystkich rozbieżności pomiędzy zainstalowanymi programami a licencjami. Po zrobieniu inspekcji programów, przedsiębiorstwu zostaje przekazany certyfikat legalności na aplikacje Microsoftu.

października 06

57 procent aplikacji będących na komputerach w Polsce to nielegalne kopie - informuje stowarzyszenie twórców oprogramowania Business Software Alliance (BSA). Badanie wykonano w 2007 r.

O czym stowarzyszenie oznajmiło na konferencji prasowej w Warszawie, jeśli aplikacje te zostały zakupione legalnie, zakłady produkujące je zarobiłyby pięćset osiemdziesiąt milionów dol

Raport BSA odnosi się do piractwa komputerowego na świecie jest przeprowadzany co 12 miesięcy od 2003 roku “W tym czasie sytuacja w Polsce poprawiła się, ale wciąż stopa piractwa komputerowego w Polsce należy do najwyższych w Unii Europejskiej” - oznajmił przewodniczący polskiego komitetu BSA J. Kierczuk z firmy “Autodesk”.

Jak oznajmił wiceprzewodniczący polskiego komitetu BSA, Bartosz Malinowski z firmy Adobe, kluczowym kłopotem w naszym państwie jest aprobata społeczna na posiadanie nie kupionego programu. Programy kradną też przedsiębiorstwa, które same utrzymują się ze sprzedaży swoich praw autorskich, np. agencje reklamowe lub graficy.

Jak pokazuje badanie, w naszym kraju nie różnił się w 2007 roku poziom piractwa w stosunku do r. 2006. Wśród państw Europy Środ. i Wschodniej nie zajmujemy ostatniej lokaty. Mistrzem jest Armenia, w której 93 proc. oprogramowania było w poprzednim r. pirackimi kopiami. Jednak daleko nam np. do Czech, w których współczynnik piractwa wynosi trzydzieści dziewięć proc. W krajach Europy Zachodniej najwięcej oprogramowania kradną Grecy (pięćdziesiąt osiem proc.), najmniej Austriacy, Belgowie, Szwajcarzy, Duńczycy, Finowie a także Szwedzi (dwadzieścia pięć proc.)

Sprawozdanie “BSA” skupia się w najwyższym stopniu na sprawdzaniu legalności programu będącego na komputerach osobistych (stacjonarnych i lapkach) w zakładach pracy. Analizą objęto 108 kraje. W 67 z nich stopa piractwa komputerowego spadła, a w 8 wzrosła. W pozostałych państwach trzyma się na takim samym poziomie.

października 06

Sprzedaż w internecie w latach 2012 - 2015 będzie stanowił dziewiętnaście proc. całkowitej wartości sprzedaży - poinformowała w raporcie Visa Europe. Ankietowani sprzedawcy z Europy prognozują, że w latach 2012-2015 przybędzie sklepów rozleglejszych, lecz obsługiwanych poprzez minimalną liczbę pracowników, a w sklepikach częściej będą użytkowane innowacyjne technologie. Wejścia w życie skomputeryzowanych kas samoobsługowych wyczekuje 22 procent detalistów w 7 krajach objętych badaniem, przy czym najbardziej znaczącą wiarę tutaj wykazali ankietowani z Norwegii (25 procent) oraz z Wielkiej Brytanii (22 procent). A wedle 50 proc. ankietowanych wymogiem potrzebnym dla rozwoju różnorodnych postaci kupowania będzie wykorzystywanie opłat elektronicznych a także różnych nowoczesnych technologii płatniczych. Mniej więcej. 41 procent. detalistów prognozuje stosowanie nowoczesnych technologii do popularyzowania zdrowego jedzenia, czy to przez stronę internetową czy na miejscu, w miejscu sprzedaży. Blisko 70 proc. respondentowancyh detalistów uważa, że w latach 2012-2015 nadal będą mieć swoje sklepy. W Niemczech odsetek pewnych o tym równa się 82 procent.”Internet to ciągle uzupełniający kanał sprzedaży, choć rośnie o kilkanaście procent rocznie. Ta tendencja się utrzymuje”- stwierdził PAP prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji A. M. Faliński. Powiedział też, że 19 proc. udział sprzedaży internetowej w całościowej wartości sprzedaży to w lata 2012-2015 zawyżona zapowiedź. “Nie ma takiej potrzeby na rynku. Ogromny wolumen sprzedaży to żywność, a ta zawsze będzie kupowana w sklepach” - stwierdził. Jego zdaniem, nowoczesne technologie coraz częściej będą stosowane przeważnie w sklepach wielko-powieszchniowych. Raport zamówiony za pośrednictwem organizacji “Visa Europe”, nazwany “Sklep Przyszłości 2012-15″, został napisany przez angielski ośrodek badawczy Centre for Retail Research. Prezentuje on rezultaty badań wykonanych wśród 300 ogromnych i małych detalistów w 7 krajach w europie: we Francji, w Niemczech, we Włoszech, w Holandii, Norwegii, Szwecji oraz Anglii. Ankietowanych zapytano o przewidywany przebieg najważniejszych przekształceń w całej sprzedaży detalicznej w okresie lat 2012-15. Ośrodek badawczy Centre for Retail Research w Nottingham prowadzi od 1997 r. niezależne badanie sprzedażny detalicznej w Wielkiej Brytanii a także całej Europie. Visa Europe to stowarzyszenie 4,6 tysiąca. banków europejskich. Udział kart Visa w europejskich płatnościach za wydatki konsumpcyjne w punktach sprzedaży detalicznej wynosi dzisiaj 11,4 procent.

Spodnie motocyklowe - Tani hosting - Żłobek - Vichy - news - EIB - aroundtheworld.xt.pl - html - tworzenie stron www białystok