stycznia 13

80 % zakładów pracy blokuje w Polsce pracownikom dostęp do pewnych zasobów sieci, m. in. stronek www; firmy będą to robić coraz częściej - wynika z analizy przeprowadzonej przez D-Link oraz International Data Group. Najbardziej uznane są blokady komunikacji P2P np. aplikacji służących do nielegalnego ściągania plików (65 procent), konkretnych stronek www (55 %) i portów do gier (50 procent). Nie tak często pracodawcy blokują komunikatory internetowe (35 proc.), przesył mediów (27 procent) i prywatną pocztę elektroniczną (18 procent). Co 10 zakład pracy kompletnie blokuje pracownikom dostęp do internetowych przeglądarek.

Ograniczanie dostępu do zasobów internetu przez pracodawców będzie coraz częstsze. To wynik tak zwanego cyberslackingu, to znaczy wykorzystywania internetu podczas pracy do własnych celów. W USA, gdzie to zjawisko dogłębnie zanalizowano, na prywatne sprawy załatwiane za pomocą netu zatrudniony przeznacza w trakcie dnia około 1,5 godziny. Z trudem więc się zdumiewać, że blokady dostępu do pewnych zasobów sieci właściciele firm uważają jak swoje normalne prawo - prognozuje Mariusz Piaseczny z D-Link.

Według autorów badania, jeszcze trudniej odszukać w naszym państwie firmę, która nie miałaby nie miałaby wciąż dostępu do netu. Wśród przedsiębiorstw sektora małych i średnich firm takich firm w ogóle nie ma. Firmy te często korzystają z poczty elektronicznej a także komunikatorów internetowych, jednak dla zwiększenia skuteczności pracy. Analitycy zwracają uwagę, że firmy te zatrudniają 50 - 250 ludzi, a przepustowości wykorzystywanych przez nie łączy są stosunkowo niskie. Jedynie co czwarte przedsiębiorstwo ma łącze szybsze niż sześć Mb/s, a 11 procent przedsiębiorstw w dalszym ciągu pracuje na łączach do jednego Mb/s.

Przemienił się też styl komunikacji polskich zakładów pracy - teraz wszystkie używają w korespondencji w celach biznesowych elektroniczną pocztę a mniej więcej 70 procent używa komunikatorów internetowych. Co trzecia firma korzysta z tzw. usług Voice over IP (na przykład Skype), a co szósta korzysta z wideokonferencji. Ankieta odnośnie używania sieci w firmach sektora MŚP dokonała firma International Data Group na zamówienie firmy D-Link we wrześniu w 2008 roku na grupie ponad 210 zakładów pracy w naszym kraju sektora.

października 06

Sprzedaż w internecie w latach 2012 - 2015 będzie stanowił dziewiętnaście proc. całkowitej wartości sprzedaży - poinformowała w raporcie Visa Europe. Ankietowani sprzedawcy z Europy prognozują, że w latach 2012-2015 przybędzie sklepów rozleglejszych, lecz obsługiwanych poprzez minimalną liczbę pracowników, a w sklepikach częściej będą użytkowane innowacyjne technologie. Wejścia w życie skomputeryzowanych kas samoobsługowych wyczekuje 22 procent detalistów w 7 krajach objętych badaniem, przy czym najbardziej znaczącą wiarę tutaj wykazali ankietowani z Norwegii (25 procent) oraz z Wielkiej Brytanii (22 procent). A wedle 50 proc. ankietowanych wymogiem potrzebnym dla rozwoju różnorodnych postaci kupowania będzie wykorzystywanie opłat elektronicznych a także różnych nowoczesnych technologii płatniczych. Mniej więcej. 41 procent. detalistów prognozuje stosowanie nowoczesnych technologii do popularyzowania zdrowego jedzenia, czy to przez stronę internetową czy na miejscu, w miejscu sprzedaży. Blisko 70 proc. respondentowancyh detalistów uważa, że w latach 2012-2015 nadal będą mieć swoje sklepy. W Niemczech odsetek pewnych o tym równa się 82 procent.”Internet to ciągle uzupełniający kanał sprzedaży, choć rośnie o kilkanaście procent rocznie. Ta tendencja się utrzymuje”- stwierdził PAP prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji A. M. Faliński. Powiedział też, że 19 proc. udział sprzedaży internetowej w całościowej wartości sprzedaży to w lata 2012-2015 zawyżona zapowiedź. “Nie ma takiej potrzeby na rynku. Ogromny wolumen sprzedaży to żywność, a ta zawsze będzie kupowana w sklepach” - stwierdził. Jego zdaniem, nowoczesne technologie coraz częściej będą stosowane przeważnie w sklepach wielko-powieszchniowych. Raport zamówiony za pośrednictwem organizacji “Visa Europe”, nazwany “Sklep Przyszłości 2012-15″, został napisany przez angielski ośrodek badawczy Centre for Retail Research. Prezentuje on rezultaty badań wykonanych wśród 300 ogromnych i małych detalistów w 7 krajach w europie: we Francji, w Niemczech, we Włoszech, w Holandii, Norwegii, Szwecji oraz Anglii. Ankietowanych zapytano o przewidywany przebieg najważniejszych przekształceń w całej sprzedaży detalicznej w okresie lat 2012-15. Ośrodek badawczy Centre for Retail Research w Nottingham prowadzi od 1997 r. niezależne badanie sprzedażny detalicznej w Wielkiej Brytanii a także całej Europie. Visa Europe to stowarzyszenie 4,6 tysiąca. banków europejskich. Udział kart Visa w europejskich płatnościach za wydatki konsumpcyjne w punktach sprzedaży detalicznej wynosi dzisiaj 11,4 procent.

ogłoszenia nieruchomości - oprogramowanie dla transportu - pożyczki - kredyty gotówkowe - Agencja Interaktywna Kraków - Projekty domów wrocław - windows media player